Akupresura to wywodzący się ze starożytnych Chin system leczniczy, polegający na mechanicznej stymulacji skóry i obecnych w niej zakończeń nerwowych. W odróżnieniu od akupunktury, nie ma tutaj żadnych nakłuć, a jedynie uciski z użyciem dłoni, łokci lub specjalnych przyrządów. Według wierzeń chińskich, metoda ta opiera się na koncepcji przepływu energii Yin i Yang przez meridiany i ma przywrócić jej odpowiedni przepływ, usuwając blokady. Obecnie wiemy jednak, że działanie akupunktury polega na inicjowaniu przepływu impulsów nerwowych ze stymulowanych miejsc do mózgu, który wywołuje wtedy odpowiednią reakcję.

Maty do akupresury to sposób na banalnie łatwe, choć czasem bolesne wykonywanie tego zabiegu w domowym zaciszu, ale też w każdym innym miejscu, w którym wygospodarujemy kawałek podłogi, na którym będziemy mogli się położyć. Jest to materiałowa mata wypełniona zazwyczaj gąbką, na której gęsto ulokowane są twarde rozetki z dość ostrymi zakończeniami. Owych kolców na macie powinno być więcej niż 1000, ale zazwyczaj jest to kilka tysięcy. Ilość i zagęszczenie tych kolców jest na tyle duża, że możemy odczuwać ból z ucisku, ale na pewno nie dojdzie do żadnego nakłucia ani przerwania ciągłości tkanek.

Maty do akupresury na ból pleców – badania

Zostały przeprowadzone badania sprawdzające skuteczność mat do akupresury w redukcji bólu dolnego odcinka pleców i szyi. Do eksperymentu zaangażowano 40 osób z przewlekłym bólem szyi i 42 z przewlekłym bólem pleców, po czym podzielono ich na grupę badaną i kontrolną. Grupa badana miała używać mat do akupresury przez 14 kolejnych dni. U uczestników na początku określono skalę odczuwanego bólu oraz indywidualne progi bólowe, powtórzono po 14 dniach praktyki. Wszyscy zostali odpowiednio poinstruowani jak korzystać z mat. Rekomendowano stosowanie mat przez 30 minut dziennie na bolące rejony. W badaniu użyto plastikowych, elastycznych mat o wymiarach 22×33 cm, na których ulokowane było 60 rozetek po 19 kolców, łącznie 1140 punktów ucisku. Maty umieszczane były na miękkim podłożu, np. na łóżku. Przed stymulacją właściwych miejsc, badani przez 10 minut mieli stymulować partie kontrolne – osoby z bólem szyi – dłonie, a z bólem pleców – stopy.

W wynikach zauważono znaczącą redukcję bólu po 14 dniach terapii. Odczucie bólu wg przyjętej skali zmniejszyło się o 30 w grupie z bólem szyi i o 36% u osób z bólem pleców. Badacze doszli do wniosku, że maty do akupresury są całkiem skuteczne, a przy tym bezpieczne i łatwe w użytku i nie wymagają pomocy terapeuty, co czyni je atrakcyjnym narzędziem do wspomagania terapii przewlekłego bólu.

Pozostałe efekty domowej akupresury

Akupresurze, poza działaniem przeciwbólowym, przypisuje się też garstkę innych, pobocznych działań. Najczęściej przytaczane to pozytywny wpływ na jakość snu i redukcję zmęczenia, ale są też wzmianki o redukcji nudności i różnych dolegliwości układu trawiennego. Nie są one jednak dobrze udokumentowane i ciężko znaleźć solidne dane, które by to potwierdzały, poza doniesieniami anegdotycznymi. Osobiście mam przeczucie, że ewentualne skutki wykraczające poza redukcję bólu mogą być skutkiem naturalnej reakcji organizmu na ekspozycję na ból, który wywołuje nacisk tysięcy kolców – zwiększonego wyrzutu endorfin.

Moje odczucia

Taką matę sprawiłem sobie z ciekawości. Wybrałem matę krótką, tylko pod plecy, ale są dostępne jeszcze długie, na których można położyć również nogi. Na mojej macie jest 230 rozetek, a każda ma 27 punktów ucisku, co łącznie daje 6210 kolców! W zestawie była też poduszka/wałek z rozetkami. Nie zauważyłem szczególnego wpływu na poziom ogólnego zmęczenia, plecy może za to jakby świeższe. Dużo czasu spędzam przy komputerze, więc ciężko stwierdzić czy jest to wynikiem akurat akupresury, czy po prostu regularnego leżenia na podłodze i relaksu, bez stukania w klawiaturę 😉 Jednak nawet jeśli takie efekty nie powalają, to i tak cenię sobie ten zabieg. Traktuję go jako czas na wyciszenie myśli – układam się odpowiednio na macie, skupiam na fizycznych odczuciach (praktykując też trochę mindfulness) i odpoczywam przez 20-30 min. Jak wstaję, to czuję się bardziej zregenerowany psychicznie. W trakcie leżenia czuć też jak po ok. 5 minutach ból wynikający z nacisku zaczyna się stopniowo zmniejszać, co też daje dziwną satysfakcję. Tak jak wyżej wspomniałem, zakładam, że działa to trochę na tej zasadzie, że lekkie i kontrolowane bodźce bólowe zwiększają wyrzut endorfin, co poza redukcją bólu daje też większe uczucie odprężenia i relaksacji, co ja wyraźnie odczuwam. Tak więc w moim odczuciu samodzielnie praktykowana akupresura z użyciem maty jest przyjemnym doświadczeniem i nawet bez nastawiania się na cuda, warto wypróbować.

Źródło: Claudia Hohmann et al. „The Benefit of a Mechanical Needle Stimulation Pad in Patients with Chronic Neck and Lower Back Pain: Two Randomized Controlled Pilot Studies” Evid Based Complement Alternat Med. 2012; 2012: 753583.